2026-041 „Violetta”
| Model | „Violetta” |
|---|---|
| Wariant | — |
| Rok produkcji | ok. po 1962 |
| Nr seryjny | 71484 |
| Data pozyskania | 2026-08-12 |
| Źródło pozyskania | Vinted (https://www.vinted.pl/items/9645808192-radio-lampowe-violetta) |
| Cena | 104,99 zł |
| Stan techniczny | do oceny |
| Stan kosmetyczny | 2/5 |
| Kompletność | PO DOSTAWIE (18.08.2026), z własnych zdjęć — NIEKOMPLETNY: ⚠️ LEWA CZĘŚĆ SZYBY CZOŁOWEJ ROZBITA, z luźnymi odłamkami i ubytkiem odsłaniającym chassis wokół obu gałek. Obecne i całe: obudowa, listwowa maskownica głośnika (lewy koniec ODKSZTAŁCONY — górna listwa pofalowana i odklejona od nośnika), prawa część szyby ze skalą i nazwami stacji, okienko wskaźnika dostrojenia, dwie kremowe gałki z brązowymi wkładkami, pięć klawiszy (Gr, Dł, Śr, Kr 2, Kr 1), ścianka tylna przykręcona z kompletem nadruków, zaciski anteny i masy, gniazdo gramofonowe, gniazdo głośnika dodatkowego 5 Ω, trzypozycyjne gniazdo oznaczone „V”, kabel sieciowy wyprowadzony na stałe. Klawisz PIERWSZY od lewej (Gr) osadzony niżej i wypchnięty do przodu poza obrys pozostałych — ale PRZEŁĄCZANIE ZAKRESÓW DZIAŁA BEZ ZARZUTU (sprawdzone 18.08.2026), więc nie jest to usterka przełącznika |
| Status | w kolekcji |












![BOK OBUDOWY z dwiema naklejkami inwentarzowymi: podłużna, naderwana i częściowo odklejona, z logotypem „SPT Przymorze" i tekstem „Słupskie Przedsiębiorstw[o]"; obok okrągła, żółto-niebieska, z napisem obwodowym „SŁUPSKIE PRZEDSIĘBIORSTWO TURYSTYCZNE • PRZYMORZE •" i napisem środkowym „HOTEL GRYF”. Czarna powierzchnia płaska, z fazowanymi krawędziami i widocznymi wkrętami](../img/kolekcja/2026-041-violetta/2026-041-wlasne-11-naklejki-hotel.jpg)





ścianka tylna z płyty pilśniowej — logo ZRK (koncentryczne łuki), pisany napis „Violetta", drugi emblemat w kształcie elipsy/orbity z nieczytelnym napisem obok, oprawka bezpiecznika z nadrukiem „50÷60 c/s Hz", symbol „~" przy wyprowadzeniu kabla sieciowego; po lewej zaciski anteny (Y) i masy (⏚), pośrodku listwy gniazd: gramofon i masa oraz „5 Ω 🔊" (głośnik dodatkowy); w prostokątnej ramce ODBITY NUMER „21484", niżej „MADE IN POLAND”. Płyta w komplecie, przykręcona [źródło: https://www.vinted.pl/items/9645808192-radio-lampowe-violetta] Kliknij, aby zamknąć.
front — górną połowę zajmuje kremowa maskownica z pionowych listewek (lewy koniec wyraźnie odkształcony, listewki uniesione), niżej czarny panel z szybą skali: nazwy stacji w czterech rzędach (Mińsk, Praha II, Kalundborg, Warszawa I, Kijów, Moskwa I, Allouis, Brasov / Kraków, Szczecin, Katowice, Milano, Leningrad, Praha I, Riga / Łódź, Wrocław, Dresden, Paris I, Stockholm, Beograd, Bruxelles, Athlone / Białystok, Gdańsk, Zagreb, Brno, Warszawa II, Poznań, Daventry, Wien, Budapest), oznaczenia zakresów DŁ, Śr, Kr 2, Kr 1 z podzakresami PASMO 16/19/25 m i 31/41/49 m; dwie kremowe gałki po lewej, rząd pięciu klawiszy pod skalą, po prawej logo ZRK i pionowe okienko wskaźnika dostrojenia. BRAK ZAKRESU UKF — odbiornik wyłącznie AM. ⚠️ SPROSTOWANIE (18.08.2026): na TYM zdjęciu, przy lewej krawędzi i wokół lewej gałki, WIDAĆ ROZBITĄ LEWĄ CZĘŚĆ SZYBY CZOŁOWEJ — ciemny, nieregularny obszar z przerwanym rysunkiem pasków i odstającym odłamkiem. Pierwszy opis tego kadru pominął to i nazwał egzemplarz „kompletnym z zewnątrz”; był to błąd odczytu, nie brak danych na zdjęciu [źródło: https://www.vinted.pl/items/9645808192-radio-lampowe-violetta] Kliknij, aby zamknąć.
zbliżenie rzędu klawiszy — trzy pierwsze klawisze w jednej linii, CZWARTY OD LEWEJ WYSUNIĘTY W DÓŁ I DO PRZODU (poza obrys pozostałych), piąty na normalnej wysokości ale odsunięty; nad klawiszami czytelne opisy podzakresów krótkofalowych PASMO 16/19/25 m i 31/41/49 m [źródło: https://www.vinted.pl/items/9645808192-radio-lampowe-violetta] Kliknij, aby zamknąć.
PO DOSTAWIE — front w świetle rozproszonym, na wprost. ⚠️ Widoczne pełne rozmiary uszkodzenia: LEWA CZĘŚĆ SZYBY CZOŁOWEJ ROZBITA, luźne odłamki i ubytek odsłaniający chassis wokół obu gałek. Górna połowa: kremowa maskownica z pionowych listewek, lewy koniec odkształcony. Szyba skali po prawej cała, nazwy stacji czytelne, rzędy DŁ / Śr / Kr 2 / Kr 1 z podzakresami PASMO 16/19/25 m i 31/41/49 m; po prawej logo ZRK (łuki z nutą) i pionowe okienko wskaźnika dostrojenia. Rząd pięciu klawiszy: Gr, Dł, Śr, Kr 2, Kr 1 — PIERWSZY OD LEWEJ (Gr) wysunięty w dół i do przodu [źródło: własne] Kliknij, aby zamknąć.
PO DOSTAWIE — ścianka tylna z płyty pilśniowej, przykręcona, komplet nadruków: logo ZRK, pisany napis „Violetta", kreskowany emblemat z nieczytelnym pismem, zaciski anteny (Y) i masy, listwy gniazd (gramofon + masa, głośnik dodatkowy 5 Ω), trzypozycyjne gniazdo pod przezroczystą osłoną z literą „V" i nadrukiem „50÷60 c/s Hz", symbol „~" przy wyprowadzeniu kabla; w ramce numer 71484, niżej MADE IN POLAND [źródło: własne] Kliknij, aby zamknąć.
ZBLIŻENIE USZKODZENIA — lewa sekcja szyby czołowej rozbita: duży odłamek leżący ukośnie pod lewą gałką, drugi przy lewej krawędzi, ubytek odsłaniający wnętrze (widoczny wkręt i ciemny element cylindryczny). Nadruk w paski biegnie po odłamkach, więc grafika jest po spodniej stronie szyby. Napis „Violetta" ocalał na części nieuszkodzonej. Obie gałki na miejscu — kremowe kołpaki z brązowymi wkładkami, wkładki matowe i wżerowane [źródło: własne] Kliknij, aby zamknąć.
ZBLIŻENIE KLAWISZY — opisy nad klawiszami: Gr, Dł, Śr, Kr 2, Kr 1. Cztery klawisze zakresów w jednej linii i z jednakowym profilem; PIERWSZY OD LEWEJ (Gr — gramofon) osadzony niżej i wypchnięty do przodu, o płaskim wierzchu, poza obrysem pozostałych. ⚠️ To koryguje odczyt ze zdjęcia oferty, gdzie policzono go jako czwarty [źródło: własne] Kliknij, aby zamknąć.
ZBLIŻENIE MASKOWNICY, lewy górny narożnik — górna listwa kremowego tworzywa POFALOWANA i uniesiona, odklejona od czarnego nośnika; końce pionowych listewek wystają poza krawędź. Wygląda na trwałe odkształcenie termiczne tworzywa, nie na złamanie [źródło: własne] Kliknij, aby zamknąć.
ZBLIŻENIE — prostokątne wgłębienie pod przezroczystą osłoną (osłona zarysowana), w środku TRZY GNIAZDA w jednej linii; po prawej wytłoczona litera „V", pod spodem nadruk „50÷60 c/s Hz". ⚠️ Trzy pozycje plus „V" wskazują na PRZEŁĄCZNIK NAPIĘCIA SIECI, a nie na oprawkę bezpiecznika, jak opisano ze zdjęcia oferty. Zworki/mostka w kadrze nie widać — do rozstrzygnięcia w ręku PRZED podłączeniem [źródło: własne] Kliknij, aby zamknąć.
ZBLIŻENIE — numer w prostokątnej ramce na tylnej ściance: 71484 (białą farbą, ręcznie), niżej wytłoczone MADE IN POLAND. ⚠️ Ze zdjęcia oferty odczytano błędnie „21484” [źródło: własne] Kliknij, aby zamknąć.
WNĘTRZE od strony tylnej ścianki (zdjętej). Od lewej: duży aluminiowy kondensator elektrolityczny filtra, wsporniki blaszane z ODRĘCZNYMI DATAMI, lampa TESLA ECH81, ekran cewki z czerwonym lakiem plombującym na trymerach, lampa TESLA EBF89, drugi ekran cewki, trzecia lampa szklana (najpewniej ECL82), po prawej transformatory i brązowy element cylindryczny; przy prawej krawędzi bakelitowa listwa z nadrukami napięć i mostkiem. Na krawędzi chassis WYBITY NUMER 71484. Gruba warstwa kurzu i pajęczyny — sprzęt długo stał, wnętrze bez śladów niedawnego serwisu [źródło: własne] Kliknij, aby zamknąć.
ZBLIŻENIE wsporników blaszanych z ODRĘCZNYMI DATAMI: na poziomym „6 V 66" (niebieski atrament), na pionowym „8 XI 65" (niebieski atrament) oraz „16 IX 69." i „16 IX 70" (różowa kredka). Zapis dzień–miesiąc rzymski–rok, konwencja polskich zakładów naprawy RTV. Cztery wpisy, dwa kolory, rozpiętość pięciu lat [źródło: własne] Kliknij, aby zamknąć.
BOK OBUDOWY z dwiema naklejkami inwentarzowymi: podłużna, naderwana i częściowo odklejona, z logotypem „SPT Przymorze" i tekstem „Słupskie Przedsiębiorstw[o]"; obok okrągła, żółto-niebieska, z napisem obwodowym „SŁUPSKIE PRZEDSIĘBIORSTWO TURYSTYCZNE • PRZYMORZE •" i napisem środkowym „HOTEL GRYF”. Czarna powierzchnia płaska, z fazowanymi krawędziami i widocznymi wkrętami [źródło: własne] Kliknij, aby zamknąć.
ROZSTRZYGNIĘCIE gniazda „V" — widok od wewnątrz: bakelitowa listwa z TRZEMA nakrętkowymi zaciskami, między nimi nadrukowane wartości „120" i „220"; metalowy mostek (wyglądający na bezpiecznik w uchwycie) łączy zacisk środkowy z prawym, czyli SPINA POZYCJĘ 220 V. Obwód pierwotny jest zamknięty [źródło: własne] Kliknij, aby zamknąć.
ZBLIŻENIE lamp: po lewej TESLA ECH81 HR z napisem MADE IN CZECHOSLOVAKIA, po prawej TESLA EBF89 X-6; pomiędzy nimi aluminiowy ekran cewki z DWOMA TRYMERAMI ZAPLOMBOWANYMI CZERWONYM LAKIEM i trzecią plombą u podstawy. Plomby nienaruszone — zestrojenia p.cz. nikt nie ruszał. Warstwa kurzu i pajęczyny [źródło: własne] Kliknij, aby zamknąć.
ZBLIŻENIE — numer 71484 WYBITY w blasze chassis (nie namalowany). Ten sam numer co odbity na tylnej ściance, co dowodzi, że ścianka jest ORYGINALNA dla tego chassis i że 71484 to numer indywidualny egzemplarza, nie kod wyrobu [źródło: własne] Kliknij, aby zamknąć.
ZBLIŻENIE okrągłej naklejki inwentarzowej — pierścień: „SŁUPSKIE PRZEDSIĘBIORSTWO TURYSTYCZNE • PRZYMORZE •", środek: „HOTEL GRYF" białymi literami na żółtym polu z niebieskim owalem. Naklejka przybrudzona i przetarta, ale w całości i czytelna [źródło: własne] Kliknij, aby zamknąć.
ZBLIŻENIE emblematu obok napisu „Violetta" — kreskowany znak w formie stożka/głośnika z okręgiem i opasującą go elipsą („orbitą"), z pisanym słowem przez środek. ⚠️ Ostre zdjęcie NIE rozstrzygnęło napisu: pismo pozostaje nieczytelne. Znak jest inny niż tarcza UNITRA na egzemplarzu ze zdjęcia karty modelu [źródło: własne] Kliknij, aby zamknąć.Historia egzemplarza
Lampowy odbiornik stacjonarny Unitra ZRK „Violetta" (Zakłady Radiowe im. Marcina Kasprzaka, Warszawa; od 1962) — superheterodyna na lampach ECH81, EBF89, ECL82 ze wskaźnikiem dostrojenia DM80, w układzie z autotransformatorem, wspólnym z Figaro i Rozyną. Nowość w tej rodzinie: montaż na płytce drukowanej, klawiszowy przełącznik zakresów i magiczne oko. Egzemplarz kupiony 12.08.2026 na Vinted za 104,99 zł.
🏨 Nie jest to jednak zwykła sztuka tego modelu. Oględziny po dostawie pokazały, że odbiornik pracował jako wyposażenie Hotelu Gryf w Słupsku (Słupskie Przedsiębiorstwo Turystyczne „Przymorze") i ma wewnątrz odręczny dziennik serwisowy z lat 1965–1970. Z najstarszej daty wynika datowanie egzemplarza: produkcja między 1962 a 1965 rokiem. Szczegóły w osobnych sekcjach niżej.
Status: w kolekcji — dostarczony 18.08.2026.
Dziennik prac
2026-08-12 — zakup. Vinted, 104,99 zł. Do wpisu dołączone dwa kadry ze zdjęć oferty (ścianka tylna, front) i zbliżenie rzędu klawiszy.
2026-08-18 — dostawa i oględziny. Osiem zdjęć własnych (front, tył, sześć zbliżeń). Oględziny zmieniły obraz egzemplarza zasadniczo i wymusiły cztery sprostowania wobec wersji pisanej ze zdjęć oferty:
| Co | Jak opisałem ze zdjęć oferty | Jak jest |
|---|---|---|
| szyba czołowa | „kompletny z zewnątrz" | ⚠️ lewa część ROZBITA, z ubytkiem — i było to widać na zdjęciu oferty, tylko odczytałem to jako cień |
| numer | 21484 | 71484 |
| wysunięty klawisz | czwarty od lewej, „usterka mechaniczna" | pierwszy od lewej (Gr), a przełącznik działa bez zarzutu |
| element na tylnej ściance | oprawka bezpiecznika | przełącznik napięcia, ustawiony na 220 V |
⚠️ Trzy z tych czterech pozycji to błędy mojego odczytu zdjęć oferty, nie braki informacji po stronie sprzedającego. Przy pozycji „szyba" ma to konsekwencję prawną (patrz niżej: reklamacji nie ma) i metodyczną.
Kosmetyka obniżona z 3 na 2, wycena egzemplarza z 80–180 zł na 40–90 zł. Sprzętu nie podłączano — z powodu opisanego w następnej sekcji.
2026-08-18 — zdjęcie tylnej ścianki i oględziny wnętrza. Siedem kolejnych zdjęć. Trzy odkrycia, z których dwa są dla tego egzemplarza ważniejsze niż wszystko, co dotąd w tym wpisie stało:
- 🏨 Proweniencja: to radio hotelowe. Na boku obudowy dwie naklejki inwentarzowe **„HOTEL GRYF" — Słupskie Przedsiębiorstwo Turystyczne „Przymorze"**.
- 📅 Wewnątrz jest odręczny dziennik serwisowy z lat 1965–1970 — cztery daty na blaszanych wspornikach.
- ✅ Gniazdo „V" rozstrzygnięte: to przełącznik napięcia i **stoi na 220 V**, czyli na wartości bezpiecznej dla dzisiejszej sieci. Jedno z zagrożeń z poprzedniej sekcji tym samym znika.
Opis oferty (relacja sprzedającego)
Stan jak widać, działa ale słabo słychać, prawdopodobnie lampy do wymiany
Trzy zdania i każde znaczy co innego dla reklamacji:
- „działa ale słabo słychać" — to jedyna twarda deklaracja funkcjonalna w całej ofercie i jednocześnie najcenniejsza informacja. Sprzedający zapewnia, że odbiornik gra. Gdyby po dostawie okazał się całkiem niemy, byłaby to niezgodność z opisem w rozumieniu Ochrony Kupujących Vinted.
- „prawdopodobnie lampy do wymiany" — **hipoteza sprzedającego, nie deklaracja stanu**. Nie zobowiązuje go do niczego i nie jest podstawą roszczenia, gdyby przyczyna okazała się inna (a najpewniej okaże się — patrz niżej). Warto to rozróżniać: „słabo słychać" to fakt, „lampy" to domysł.
- ⚠️ „Stan jak widać" — formuła, która **przerzuca cały opis stanu na zdjęcia**. Praktycznie znaczy: wszystko, co na kadrach widać, jest uznane za zaakceptowane przy zakupie. Dlatego **wysunięty czwarty klawisz i odkształcona maskownica nie będą podstawą reklamacji** — oba są na zdjęciach. Ta sama sytuacja co przy Kasprzaku RM-121 (2026-034), gdzie brak anteny widniał na zdjęciu oferty i przez to nie było o czym rozmawiać.
⚠️ Termin: 2 dni od powiadomienia o dostawie. Ale tutaj wchodzi konflikt z ostrożnością wymaganą przy sprzęcie lampowym: właściwy test to powolne podniesienie napięcia, a nie włączenie do gniazdka. Jeśli wariaka nie ma pod ręką, lepszym wykorzystaniem okna reklamacyjnego jest oględziny plus krótka, świadoma próba — sprawdzić wyłącznie, czy w ogóle gra (bo to jedyne, co sprzedający zadeklarował) — i wyłączyć.
🏨 Proweniencja: Hotel Gryf w Słupsku
Na boku obudowy są dwie naklejki inwentarzowe. To najcenniejsza rzecz, jaka przyjechała z tym egzemplarzem — cenniejsza niż sam odbiornik.
Naklejka okrągła (żółto-niebieska, cała i czytelna):
pierścień: „SŁUPSKIE PRZEDSIĘBIORSTWO TURYSTYCZNE • PRZYMORZE •"
środek: „HOTEL GRYF"
Naklejka podłużna (naderwana, częściowo odklejona): logotyp „SPT Przymorze" z tekstem „Słupskie Przedsiębiorstw[o]" — ta sama firma, inny wzór naklejki, czyli dwa różne okresy inwentaryzacji. (Trzecia litera skrótu jest zatarta i czyta się też jako „U"; rozwinięcie z naklejki okrągłej przemawia za „SPT".)
To znaczy, że Violetta nie stała w domu, tylko w pokoju hotelowym w Słupsku, jako środek trwały przedsiębiorstwa turystycznego. Wszystko inne w tym egzemplarzu układa się wokół tego faktu:
| Obserwacja | Wyjaśnienie instytucjonalne |
|---|---|
| cztery datowane naprawy w pięć lat | sprzęt na umowie serwisowej, nie naprawiany „gdy się zepsuje" |
| 16 IX 69 i 16 IX 70 — ten sam dzień, rok po roku | przegląd okresowy, nie awaria |
| rozbita szyba czołowa, wysunięty klawisz | eksploatacja przez setki obcych rąk |
| numer inwentarzowy pilnowany na dwóch naklejkach | ewidencja środków trwałych |
⚠️⚠️ NIE ODKLEJAĆ NACZEK — nigdy, także tej naderwanej. Odruch przy czyszczeniu obudowy jest dokładnie odwrotny („brzydka nalepka, zdrapać"), a to jedyny dowód pochodzenia tego obiektu. Naderwaną podkleić (klej konserwatorski, nie sekunda), nie usuwać. Przy myciu obudowy oba miejsca omijać na sucho.
Co udało się potwierdzić w źródłach, a czego nie: firma „Przymorze" w Słupsku jest udokumentowana i istnieje do dziś jako Przedsiębiorstwo Usługowo-Turystyczne „Przymorze" Sp. z o.o. (od 1992 r., prowadzi Hotel Staromiejski i Hotel Zamkowy). ❓ Samego „Hotelu Gryf" w Słupsku nie udało się potwierdzić w dostępnych źródłach internetowych — nazwa jest w Polsce częsta i wyszukiwanie trafia na inne miasta. Zapis naklejki traktujemy jako źródło pierwotne (jest na obiekcie), a ustalenie dziejów hotelu zostaje otwarte: weryfikacja: do_weryfikacji. Najlepszy trop to archiwum i biblioteka w Słupsku oraz Muzeum Pomorza Środkowego — nie internet.
📅 Odręczny dziennik serwisowy 1965–1970 — i co z niego wynika dla datowania
Na dwóch blaszanych wspornikach wewnątrz są cztery odręczne daty, w zapisie dzień – miesiąc rzymski – rok (konwencja polskich zakładów naprawy RTV):
| Data | Kolor | Uwaga |
|---|---|---|
| 8 XI 1965 | niebieski atrament | najstarsza |
| 6 V 1966 | niebieski atrament | ten sam kolor, prawdopodobnie ten sam zakład |
| 16 IX 1969 | różowa kredka | |
| 16 IX 1970 | różowa kredka | ten sam dzień i miesiąc, rok później |
Wniosek pierwszy — datowanie egzemplarza. Karta modelu podaje produkcję od 1962 r. Najstarsza data wewnątrz to 8 XI 1965, a radio musiało istnieć, zanim ktokolwiek coś w nim zapisał. Zatem egzemplarz wyprodukowano między 1962 a 1965 rokiem — trzyletnie okno, ustalone bez otwierania kondensatorów i bez zgadywania z numeru seryjnego.
⚠️ Ten wniosek jest odporny na alternatywną interpretację: gdyby daty okazały się nie serwisowymi, a fabrycznymi datami kontroli, najstarsza z nich tym bardziej wskazuje moment produkcji. W obie strony wychodzi to samo ograniczenie „nie później niż 1965".
Wniosek drugi — charakter zapisów. Cztery wpisy, dwa różne kolory i dwie różne ręce, rozpiętość pięciu lat, a dwa ostatnie w tym samym dniu roku — to nie wygląda na awarie, tylko na przeglądy okresowe. Razem z naklejkami hotelowymi daje to spójny obraz: sprzęt instytucjonalny na obsłudze serwisowej.
Wniosek trzeci — Tesla. Zamontowane lampy to TESLA ECH81 HR (MADE IN CZECHOSLOVAKIA) i TESLA EBF89 X-6. ❓ Nie wiadomo, czy fabryczne, czy wstawione przy którejś z tych czterech wizyt serwisowych — lampy Tesla trafiały do polskich odbiorników i z fabryki, i z serwisu, więc sam napis niczego nie rozstrzyga. Trop: sprawdzić, czy wszystkie trzy lampy są Tesla i z tej samej serii; komplet jednorodny przemawia za fabryką, mieszanka za wymianami.
Wniosek czwarty — plomby zestrojenia nienaruszone. Na trymerach ekranów cewek siedzi czerwony lak plombujący, nietknięty. Czyli mimo czterech napraw nikt nie ruszał zestrojenia p.cz. ⚠️ Praktycznie: nie zaczynać od kręcenia trymerami. Zestrojenie to ostatni etap renowacji, robiony z generatorem, a nie „na słuch" — a nienaruszona plomba jest argumentem, że problem „słabo słychać" leży gdzie indziej (kondensatory albo klawisz „Gr").
✅ Numer 71484 potwierdzony — wybity w chassis
Na krawędzi chassis jest 71484 wybity w blachę — ten sam numer, który odbito białą farbą na tylnej ściance. Dwa wnioski:
- 71484 to numer indywidualny egzemplarza, a nie kod wyrobu. Hipoteza z sekcji niżej (postawiona na porównaniu ze zdjęciem karty modelu) jest potwierdzona twardo.
- Tylna ścianka jest oryginalna dla tego chassis, nie dobrana z innej sztuki. Przy sprzęcie z czterema naprawami w historii to nie było pewne.
⚠️⚠️ Rozbita szyba + autotransformator = NIE WKŁADAĆ WTYCZKI
Te dwie rzeczy osobno są kłopotem. Razem są zagrożeniem życia i dlatego ta sekcja stoi przed wszystkimi innymi.
⚠️ Sprostowanie (18.08.2026): w pierwszej wersji tej sekcji napisałem, że zdjęcia oferty „pokazywały front jako całość" i że wada wyszła dopiero w ręku. To nieprawda. Pęknięcie jest widoczne na zdjęciu oferty — przy lewej krawędzi panelu i wokół lewej gałki, jako ciemny, nieregularny obszar z przerwanym rysunkiem pasków. Odczytałem to jako cień na czarnym panelu, bo nie szukałem tam uszkodzenia. Błąd był w moim odczytaniu kadru, nie w kadrze.
Stan faktyczny: lewa część szyby czołowej jest rozbita: kilka luźnych odłamków (jeden leży ukośnie pod lewą gałką) i ubytek, przez który widać chassis — na zdjęciu rozpoznawalny wkręt i ciemny element cylindryczny. Dziura znajduje się dokładnie między dwiema gałkami, czyli w miejscu, gdzie ręka trafia odruchowo.
⚠️ A ten odbiornik ma autotransformator, nie transformator separacyjny — czyli chassis może stać na potencjale sieci (szczegóły w sekcji niżej). Zatem:
**W tym egzemplarzu osłona, która normalnie oddziela palce od chassis, jest
rozbita akurat tam, gdzie sięga się po gałki.** Włączenie go do gniazdka
i pokręcenie strojeniem to nie „ostrożna próba" — to sięganie w otwarty
układ pod napięciem sieci.
Wniosek operacyjny, bez wyjątków:
- Nie podłączać do sieci w obecnym stanie — ani „na chwilę", ani „tylko posłuchać". Deklaracja sprzedającego, że gra, nie jest warta tego ryzyka i nikt jej dziś nie musi weryfikować.
- Zanim cokolwiek: zasłonić ubytek — kawałek pleksi albo grubego kartonu przykręcony/wciśnięty od wewnątrz. Prowizorka, ale zamyka drogę do chassis.
- Uruchamiać wyłącznie przez transformator separacyjny 1:1, przy zdjętej ściance tylnej nigdy bez separacji.
- Odłamki zebrać i schować teraz, w opisanej kopercie. Nadruk jest po spodniej stronie szyby, więc każdy okruch to fragment grafiki — a przy ewentualnej rekonstrukcji będą wzorem kolorów i rastra.
⛔ Reklamacji nie ma i nie było. Formuła „stan jak widać" przerzuca opis stanu na zdjęcia, a rozbita szyba na zdjęciu oferty widniała. Wada widoczna w ofercie jest uznana za zaakceptowaną przy zakupie — dokładnie tak samo jak odkształcona maskownica i osadzenie klawisza „Gr". Sprzedający nie zataił niczego; niedopatrzenie było po stronie kupującego (a konkretnie w moim opisie tego kadru). Ta ścieżka jest zamknięta i nie ma po co pisać do sprzedającego.
(Pierwsza wersja tej sekcji sugerowała „znaczną niezgodność z opisem" i ugodę o częściowy zwrot na wzór wieży SSL-502. Ta rada była oparta na błędnym założeniu i zostaje wycofana.)
⚠️⚠️ Autotransformator: chassis NIE jest odseparowane od sieci
Najważniejsza rzecz o tym egzemplarzu i jedyna, która może zrobić komuś krzywdę. Karta modelu podaje zasilanie „sieć AC 220 V (autotransformator)". Autotransformator nie daje separacji galwanicznej — inaczej niż zwykły transformator sieciowy. Konsekwencje są konkretne:
- Chassis (masa układu) może być pod napięciem sieci względem ziemi, a o tym, czy jest, decyduje strona włożenia wtyczki — którą w polskim gniazdku można obrócić. Dotknięcie chassis, zacisków anteny/masy albo metalu gniazda gramofonowego przy włączonym radiu bywa śmiertelne.
- Nie podłączać do niego nowoczesnego, uziemionego źródła (komputer, wzmacniacz, telefon w ładowarce) przez gniazdo gramofonowe bez separacji — można w ten sposób podać sieć na masę drugiego urządzenia albo zewrzeć fazę do ziemi.
- Nie uziemiać zacisku masy na ściance tylnej „dla lepszego odbioru".
- Do jakichkolwiek prac przy otwartej obudowie: **transformator separacyjny 1:1**. To nie jest zalecenie na wyrost — przy tej konstrukcji to warunek wstępny.
To pierwszy egzemplarz w kolekcji, przy którym ta uwaga jest krytyczna — a przy rozbitej szybie (sekcja wyżej) przestaje dotyczyć tylko serwisu i zaczyna dotyczyć samego włączenia.
Pozostałe odbiorniki lampowe w zbiorze (Syrena, Kankan, Śląsk/Podhale, Juwel 2, Bambino 4, Wirtuoz 3231) wymagają osobnego sprawdzenia pod tym kątem — konstrukcja z autotransformatorem albo transformatorem decyduje o tym, jak wolno je serwisować. Przy Irysie to pytanie zostało już postawione i rozstrzygnięte zasadą „nie zakładać separacji, dopóki nie zobaczy się zasilacza" (2026-048) — mimo lamp serii E, bo karta Sarabandy mówi wprost, że transformator sieciowy był w tej klasie wyróżnikiem, nie normą.
⚠️ „Prawdopodobnie lampy do wymiany" — najprawdopodobniej nie
Wracając do rozbioru oferty: „działa ale słabo słychać" to fakt i cenna informacja, ale „prawdopodobnie lampy do wymiany" to hipoteza sprzedającego — statystycznie najmniej prawdopodobna z możliwych.
W odbiorniku z 1962 r. „gra, ale cicho" to niemal zawsze kondensatory, nie lampy:
- Przeciekający kondensator sprzęgający do siatki lampy głośnikowej ECL82 — papierowe kondensatory z tej epoki przeciekają praktycznie wszystkie. Skutek: dodatnie napięcie na siatce, rozjechany punkt pracy, dźwięk cichy i zniekształcony, lampa grzeje się ponad normę. ⚠️ To jest też scenariusz, w którym dalsza praca niszczy sprzęt: przegrzana końcówka potrafi spalić transformator wyjściowy — jedyną część w tym radiu, której naprawdę trudno szukać.
- Wyschnięte elektrolity filtra zasilania — dają przydźwięk i spadek mocy.
- Brudne styki przełącznika klawiszowego i potencjometru siły głosu.
- Zużyta ECL82 — możliwa, ale dopiero czwarta na liście. Sprawdza się ją po wymianie kondensatorów i pomiarze napięć, nie przed.
Kolejność „najpierw lampy" jest najdroższa i zwykle chybiona: lampy w tym komplecie (zwłaszcza magiczne oko DM80) kosztują wielokrotnie więcej niż komplet kondensatorów, a wymiana zdrowej lampy niczego nie naprawi.
⚠️ Czego nie robić po rozpakowaniu: nie włączać „na próbę"
Sprzedający już go włączał, więc pokusa będzie duża. Ale odbiornik z 1962 r., który stał latami, podnosi się napięciem powoli — wariakiem albo przez żarówkę szeregowo (dim-bulb tester) — żeby elektrolity zdążyły się uformować. Włączenie „od razu na 230 V" przy wyschniętych kondensatorach to najkrótsza droga do zwarcia w zasilaczu.
I rzecz osobna: każda minuta grania z przeciekającym kondensatorem sprzęgającym to ryzyko dla transformatora wyjściowego. Jeśli radio ma zagrać przed recapem, to na chwilę i tylko po to, żeby ocenić objawy.
Numer 71484 — to numer egzemplarza, nie kod wyrobu
⚠️ Sprostowanie (18.08.2026): ze zdjęcia oferty odczytano 21484. Na własnym zbliżeniu widać wyraźnie 71484 — pierwsza cyfra to siódemka pisana bez poprzeczki, co przy niskiej rozdzielczości i skosie kadru dało dwójkę. Pole nr_seryjny poprawione. (To trzeci raz w tej kolekcji, kiedy liczba odczytana ze zdjęcia oferty okazała się inna w ręku — warto brać takie odczyty jako wstępne aż do własnego zbliżenia.)
Na ściance tylnej, w prostokątnej ramce, odbito 71484. W tej kolekcji takie liczby trzeba za każdym razem rozstrzygać, bo kod wyrobu bywa mylony z numerem fabrycznym (Akord 17101, Taraban 17102, Śnieżnik 11610 — wszystkie były kodami wyrobu, wspólnymi dla modelu).
Tutaj rozstrzyga porównanie ze zdjęciem na karcie modelu: inny egzemplarz Violetty ma w tym samym polu inne oznaczenie. Pole jest więc przeznaczone na numer indywidualny, a nie na stałą liczbę katalogową — dlatego 71484 wpisano jako nr_seryjny.
⚠️ Klucza datowania z tego numeru nie odczytujemy — nie ma udokumentowanej konwencji, a zgadywanie już raz w tej kolekcji groziło pomyłką (RM-121 2026-034, gdzie „0187…" nie układało się w żaden sensowny wzór). Rok produkcji zostanie ustalony z datowników elementów po otwarciu, metodą z Śnieżnika (2026-036).
Odmiana obudowy: do rozstrzygnięcia miarką
Karta modelu wymienia dwie odmiany o identycznej elektronice:
| Odmiana | Wymiary |
|---|---|
| obudowa drewniana | 340 × 208 × 145 mm |
| obudowa bakelitowa | 325 × 183 × 140 mm |
Na zdjęciu oferty rama wokół tylnej ścianki jest czarna i błyszcząca, co przemawia za bakelitem — dla porównania egzemplarz ze zdjęcia na karcie modelu ma wyraźnie drewnianą, czerwonobrązową obudowę ze słojami. Ale lakierowane drewno też bywa czarne, więc nie przesądzamy.
⚠️ Po oględzinach przesłanka przesunęła się w stronę drewna, ale nadal to tylko przesłanka. Na zdjęciu boku z naklejkami widać, że płyta górna jest płaska, z fazowanymi krawędziami i widocznymi wkrętami, a nie odlewem z formowanymi promieniami, jak bywa przy bakelicie. Zdjęcie wnętrza pokazuje z kolei cienkie, czarno malowane ścianki. Żadna z tych obserwacji nie zastępuje pomiaru: zmierzyć obudowę — różnica 15 mm szerokości i 25 mm wysokości rozstrzyga w sekundę. Wynik wpisać w pole wariant.
Ustalenia ze zdjęć oferty
- ⚠️ Wysunięty klawisz to PIERWSZY od lewej, opisany „Gr" (gramofon) — nie czwarty, jak policzono ze zdjęcia oferty. Sprostowanie niżej, bo zmienia wnioski.
- ⚠️ Lewy koniec maskownicy odkształcony — listewki uniesione i wygięte. Na własnym zbliżeniu widać dokładniej: **górna listwa jest pofalowana i odklejona od czarnego nośnika**, a końce pionowych listewek wystają poza krawędź. To wygląda na odkształcenie termiczne, nie na złamanie — czyli tworzywo „spłynęło" pod wpływem ciepła. Przy tworzywie z tej epoki takie odkształcenie bywa trwałe, a prostowanie na gorąco kończy się zwykle gorzej niż stan wyjściowy. Jeśli już, to łagodne ciepło + forma dociskowa, nigdy na siłę i nigdy opalarką.
- Magiczne oko na miejscu — pionowe okienko wskaźnika po prawej stronie skali. Czy świeci, nie wiadomo (radio na zdjęciu jest wyłączone). DM80 to lampa, która zużywa się najszybciej z całego kompletu i przygasa jako pierwsza; jej stan nic nie mówi o reszcie odbiornika.
- Skala z nazwami stacji w komplecie i czytelna — Mińsk, Kalundborg, Allouis, Brasov, Athlone, Daventry, Hilversum. To ta sama wartość ekspozycyjna co w Śnieżniku (2026-036): mapa radiowa Europy sprzed pół wieku.
- Emblemat obok logo ZRK jest inny niż na zdjęciu karty modelu — tam w tym miejscu widnieje tarcza UNITRA, tutaj elipsa („orbita") z nieczytelnym napisem obok. ❓ Może to oznaczać **inną serię produkcyjną albo wcześniejszy rocznik** (marka Unitra pojawiała się na wyrobach stopniowo), ale przy tej rozdzielczości to tylko hipoteza. ⚠️ **Ostre zdjęcie zrobione (18.08.2026) i NIE rozstrzygnęło sprawy**: widać kreskowany znak w formie stożka/głośnika z okręgiem i opasującą go elipsą, z pisanym słowem przez środek — ale samo pismo pozostaje nieczytelne nawet w pełnej rozdzielczości. Trop datujący zostaje otwarty; rozstrzygną datowniki elementów po otwarciu obudowy.
- Ścianka tylna kompletna i przykręcona, z całym nadrukiem: zaciski anteny (Y) i masy, listwa gniazd gramofon + masa, gniazdo głośnika dodatkowego 5 Ω, numer 71484 i wytłoczone MADE IN POLAND.
- ⚠️ To, co opisano jako „oprawka bezpiecznika", jest czymś innym — patrz osobna sekcja niżej.
✅ Gniazdo „V" ROZSTRZYGNIĘTE: przełącznik napięcia, ustawiony na 220 V
Na własnym zbliżeniu tylnej ścianki widać prostokątne wgłębienie pod zarysowaną przezroczystą osłoną, a w nim trzy gniazda w jednej linii. Obok wytłoczona litera „V", pod spodem nadruk „50 ÷ 60 c/s Hz".
⚠️ Sprostowanie (18.08.2026): ze zdjęcia oferty opisano to jako oprawkę bezpiecznika z nadrukiem „50÷60 c/s Hz". Trzy pozycje w jednej linii plus litera V (wolty) wskazują raczej na przełącznik napięcia sieci — konstrukcję, w której zworkę/mostek przekłada się między gniazdami, wybierając 110 / 127 / 220 V. Nadruk „50÷60 c/s" to wtedy osobna informacja o częstotliwości sieci, a nie opis bezpiecznika.
Dlaczego to jest ważne, a nie ciekawostka:
- Jeśli to jest przełącznik napięcia i stoi na 110 albo 127 V, podłączenie do dzisiejszych 230 V niszczy odbiornik natychmiast — transformator, elektrolity i lampy w jednym podejściu. To jedna z niewielu usterek, które można sobie zrobić samemu w ciągu sekundy.
- ⚠️ Zworki/mostka w kadrze nie widać — gniazda wyglądają na puste. Jeśli zworki faktycznie nie ma, obwód pierwotny jest przerwany i radio nie ruszy w ogóle, co byłoby sprzeczne z deklaracją sprzedającego („działa"). Możliwe też, że mostek jest płaski i ginie pod zarysowaną osłoną.
- MADE IN POLAND + przełącznik napięcia to typowy zestaw cech **wersji eksportowej** — w kraju napięcie było jedno i przełącznik nie miał sensu. ❓ To pierwszy trop wskazujący, że ten egzemplarz mógł być przeznaczony na eksport. Zgadza się z drugą zagadką tej ścianki: **emblematem innym niż tarcza UNITRA** (patrz wyżej). Nie przesądzamy — ale oba znaki wskazują w tę samą stronę i warto to sprawdzić razem.
✅ Rozstrzygnięte tego samego dnia (18.08.2026), po zdjęciu ścianki
Widok od wewnątrz kończy spekulacje. Na bakelitowej listwie są trzy zaciski nakrętkowe, a między nimi nadrukowane wartości „120" i „220". Metalowy mostek — wyglądający na bezpiecznik w uchwycie — łączy zacisk środkowy z prawym, czyli spina pozycję 220 V.
Co z tego wynika:
- ✅ To jest przełącznik napięcia sieci — hipoteza potwierdzona.
- ✅ Stoi na 220 V, czyli na wartości **bezpiecznej dla dzisiejszych 230 V** (230 V mieści się w tolerancji ustawienia 220 V). ⚠️ Zagrożenie „podłączenie ustawionego na 110 V do 230 V", opisane wyżej jako realne, nie występuje w tym egzemplarzu. Wpis zostaje, bo reguła obowiązuje przy każdym następnym sprzęcie z takim gniazdem.
- ✅ Mostek jest na miejscu, więc obwód pierwotny jest zamknięty — co zgadza się z deklaracją sprzedającego, że radio grało. Wcześniejsze przypuszczenie „gniazda wyglądają na puste, może brakuje zworki" było artefaktem zarysowanej osłony.
- 💡 Oba wcześniejsze odczyty były po części trafne: element spinający pozycję napięcia wygląda na bezpiecznik, co tłumaczy, dlaczego ze zdjęcia oferty całość wzięto za oprawkę bezpiecznika, a nadruk „50÷60 c/s Hz" siedzi obok. Do potwierdzenia w schemacie, czy bezpiecznik faktycznie leży w tym właśnie łączniku.
⚠️ Co pozostaje z ostrzeżenia: przełącznik na 220 V nie zmienia niczego w sprawie autotransformatora i rozbitej szyby. Nadal obowiązuje zakaz podłączania do czasu zasłonięcia ubytku i transformator separacyjny do prac.
Stan
Ocena techniczna nadal nie jest wpisana — i tym razem świadomie zostanie pusta na dłużej. Egzemplarz jest już na miejscu, ale nie wolno go podłączyć w obecnym stanie (rozbita szyba + autotransformator + nierozstrzygnięte gniazdo „V"). Ocena techniczna czeka na zabezpieczenie ubytku, transformator separacyjny i sprawdzenie przełącznika napięcia. Relacja sprzedającego („działa ale słabo") zostaje relacją.
Kosmetyczna: 2 — obniżona z 3. Uzasadnienie wprost ze skali (docs/schemat-egzemplarza.md): ocena 3 wymaga „kompletny z zewnątrz", a tutaj brakuje części szyby czołowej. Do 2 („mocno wyeksploatowany, głębokie rysy, ubytki") pasuje dokładnie.
⚠️ Dlaczego nie 1: obudowa i ścianka tylna są całe, komplet gałek i klawiszy jest na miejscu, skala czytelna — pęknięcie dotyczy jednego elementu, dającego się odtworzyć, a nie konstrukcji obudowy. Ocena spadnie na 1, jeśli po zebraniu odłamków okaże się, że brakuje ich tyle, że rekonstrukcja lewej sekcji nie ma sensu.
⚠️ Wniosek metodyczny — i jest inny, niż napisałem najpierw. Pierwsza wersja tej sekcji twierdziła, że zdjęcia pod światło „wygasiły" rozbitą szybę, czyli że informacji na kadrze nie było. Nieprawda: informacja tam była. Pęknięcie widać przy lewej krawędzi panelu i wokół lewej gałki; przeczytałem je jako cień.
Prawdziwa lekcja jest węższa i bardziej użyteczna: na zdjęciu pod światło czarny panel czołowy trzeba przejrzeć celowo, element po elemencie — bo pęknięcie, ubytek i cień wyglądają tam identycznie. Nie „poproś o inne zdjęcie", a „obejrzyj to, które masz, zakładając, że coś jest złamane". Praktycznie: powiększyć kadr do okolic gałek, krawędzi i napisów i sprawdzić, czy rysunek nadruku biegnie bez przerwy. Tutaj nie biegł.
Co to radio ma dzisiaj odbierać
Violetta nie ma UKF w ogóle — tylko fale długie, średnie i krótkie (K w dwóch podzakresach). To pierwszy taki egzemplarz w tej serii zakupów i zmienia sposób myślenia o użytkowaniu: problemem nie jest OIRT kontra CCIR, tylko to, że pasma AM w Europie w dużej mierze opustoszały.
Trzy realne drogi:
- Fale krótkie — nadal jest tam ruch, zwłaszcza wieczorem i nocą. To najbardziej „epokowy" sposób słuchania tego odbiornika i jednocześnie test czułości (karta podaje ok. 40 µV na wszystkich zakresach).
- Gniazdo gramofonowe — Violetta ma wejście, więc może pracować jako wzmacniacz z zewnętrznym źródłem. ⚠️ **Tylko przez transformator separacyjny** — patrz ostrzeżenie o autotransformatorze na początku wpisu.
- Własny nadajnik AM małej mocy — sposób używany do ożywiania radioodbiorników bez stacji; wymaga sprawdzenia, co wolno legalnie nadawać.
Do sprawdzenia po dostawie: aktualny stan nadawania na D i Ś w zasięgu — sytuacja zmieniała się w ostatnich latach i lepiej to zweryfikować, niż zakładać.
Uwagi
Cena — rewizja po dostawie. 104,99 zł opisałem przy zakupie jako „nieco poniżej mediany za odbiornik grający i kompletny". Ta ocena nie broni się: egzemplarz nie jest kompletny, a brakujący element to szyba czołowa — rzecz nieprodukowana, nienaprawialna klejeniem (nadruk jest po spodzie) i dostępna wyłącznie z dawcy. Za taki stan realna cena to 40–90 zł.
⚠️ I tu jest właściwe przypisanie odpowiedzialności: wada była widoczna w ofercie. Sprzedający jej nie zataił, opis „stan jak widać" był uczciwy, a zdjęcie pokazywało pęknięcie. Zawiodła wycena zrobiona na podstawie mojego opisu tego zdjęcia — nazwałem egzemplarz „kompletnym z zewnątrz" i na tym oparłem widełki 80–180 zł. Gdyby kadr został przejrzany dokładnie, decyzja o cenie mogła być inna albo świadoma.
Wniosek na przyszłość — nie „proś o lepsze zdjęcie", a „przejrzyj to, które jest". Przed zaakceptowaniem ceny: powiększyć każdy kadr frontu w okolicach gałek, krawędzi i napisów i sprawdzić, czy rysunek nadruku biegnie bez przerwy. Koszt: dwie minuty. Koszt pominięcia tutaj: około 60 zł nadpłaty przy egzemplarzu, którego dodatkowo nie wolno włączyć.
💡 Ale wartość rynkowa nie jest tu jedyną miarą — i po oględzinach wnętrza rachunek się odwraca. Ten egzemplarz ma coś, czego nie ma żadna ładniejsza Violetta na Vinted: udokumentowaną proweniencję instytucjonalną (dwie naklejki Hotelu Gryf), odręczny dziennik serwisowy 1965–1970 wpisany w blachę i datowanie zawężone do 1962–1965 bez otwierania jednego kondensatora. Jako obiekt muzealny jest wyraźnie ciekawszy niż typowa sztuka tego modelu; jako towar — wyraźnie tańszy. Wycena egzemplarz opisuje to drugie i zostaje na 40–90 zł.
⚠️ Praktyczna konsekwencja: ten egzemplarz renowuje się zachowawczo. Przy zwykłej Violettce można było rozważać wymianę maskownicy albo przetarcie obudowy. Tutaj wszystko, co nosi ślad hotelu, jest częścią wartości — naklejki, napisy wewnątrz, nawet kurz na wspornikach warto sfotografować przed odkurzaniem.
Dziewiąty sprzęt lampowy w kolekcji (licznik zaktualizowany 18.08.2026 — wcześniej w tym wpisie stało „siódmy", co było prawdą w dniu zakupu): Irys 2026-004, Bambino 4 (2026-010), Kankan (2026-016), Juwel 2 (2026-017), Podhale/Śląsk (2026-018), Syrena (2026-019), Violetta (2026-041), Wirtuoz 3231 (2026-043) i drugi Irys (2026-048). Wspólny mianownik: wszystkie wymagają recapu i wszystkie trzeba najpierw sprawdzić pod kątem separacji od sieci — przy Irysie to pytanie zostało już postawione i rozstrzygnięte na „nie zakładać separacji" (patrz 2026-048).
Rodzina układowa: ten sam układ z autotransformatorem co Figaro i Rozyna; Violetta jest ich zmodernizowaną wersją (płytka drukowana, klawisze, magiczne oko). Jeśli któryś z tamtych trafi kiedyś do zbioru, schemat i wiedza serwisowa się przeniosą.
Kolejność prac — przebudowana po oględzinach. Trzy pierwsze punkty są nowe i wszystkie wyprzedzają jakikolwiek kontakt z siecią:
- ⚠️ Zebrać i schować odłamki szyby — do opisanej koperty, dziś. Każdy okruch nosi fragment nadruku i będzie wzorem przy rekonstrukcji.
- ⚠️ Zasłonić ubytek we froncie (pleksi albo gruby karton od wewnątrz) — dopóki dziura jest otwarta, przy tej konstrukcji nie ma bezpiecznego włączenia.
- ✅ ~~Rozstrzygnąć gniazdo „V"~~ — zrobione 18.08.2026: przełącznik napięcia, ustawiony na 220 V, mostek na miejscu. Nic tu nie trzeba przestawiać.
- Kabel sieciowy i wtyczka — oględziny na całej długości.
- Zmierzyć obudowę (rozstrzyga odmianę drewniana / bakelitowa → pole
wariant) — zabieg bez zasilania, więc można zrobić od razu. - ⚠️ Odkurzyć wnętrze (pędzel + odkurzacz na wylot, bez sprężonego powietrza w stronę cewek) — warstwa kurzu i pajęczyn jest gruba, a kurz na podstawkach lamp i na płytce potrafi sam prowadzić prąd przy wysokim napięciu. ⚠️ Trymerów z czerwonym lakiem NIE ruszać.
- ✅ ~~Docisnąć każdy klawisz po kolei~~ — **zrobione 18.08.2026: przełącznik działa, zakresy przełączają się bez problemu.** Hipoteza, że klawisz „Gr" tłumi sygnał, wycofana (patrz sekcja niżej).
- Pierwsze uruchomienie — wyłącznie przez transformator separacyjny 1:1, z powolnym podnoszeniem napięcia (wariak / dim-bulb), krótko, tylko po to, żeby opisać objaw.
- Recap: kondensatory sprzęgające (zwłaszcza ten do siatki ECL82) i elektrolity filtra. Dopiero potem pomiar napięć.
- Czyszczenie styków przełącznika klawiszowego i potencjometru.
- Test lamp — na końcu, na podstawie pomiarów, nie domysłu. Sprawdzić przy okazji, czy wszystkie trzy są Tesla (trop do historii napraw).
- Zestrojenie p.cz. — dopiero na końcu, z generatorem. Plomby na trymerach są nienaruszone, więc to ostatnia rzecz do podejrzewania, nie pierwsza.
- Maskownica — ocena odkształcenia termicznego; ostrożnie z pomysłem „wyprostuję".
- Szyba czołowa — szukanie dawcy (pozycja w
poszukiwane) albo decyzja o rekonstrukcji. - ⚠️ Obudowa: myć z omijaniem naklejek inwentarzowych, naderwaną podkleić. To proweniencja, nie brud.
✅ Klawisze są sprawne — hipoteza „Gr" WYCOFANA
⚠️ Sprostowanie (18.08.2026). Po sprostowaniu odczytu klawiszy postawiłem w tym wpisie hipotezę, że osadzony niżej klawisz „Gr" blokuje się pomiędzy pozycjami, zostawia styki wpół zwarte i sam tłumi sygnał radiowy — czyli że wyjaśnia zgłoszone „słabo słychać". Zalecałem sprawdzenie klawiszy jako pierwszy, darmowy krok przed recapem.
Sprawdzone w ręku: przełącznik działa bez zarzutu, zakresy przełączają się bez problemu. Hipoteza jest nieprawdziwa i zostaje wycofana.
Co z tego zostaje:
- Osadzenie klawisza „Gr" nie jest usterką przełącznika. Pozostaje kwestią kosmetyczno-mechaniczną: albo nasadka zsunęła się na trzpieniu, albo taki jest kształt tego klawisza w tej serii. Do obejrzenia przy okazji, bez pośpiechu i bez wpływu na plan naprawy. Pole
kompletnoscpoprawione. - Diagnoza „słabo słychać" wraca do wersji pierwotnej i to ta wersja była od początku statystycznie najmocniejsza: kondensatory, w kolejności z sekcji wyżej — sprzęgający do siatki ECL82, potem elektrolity filtra, potem brudne styki, a lampy na końcu. Argument dodatkowy: **plomby zestrojenia p.cz. są nienaruszone**, więc głowica i p.cz. nie były ruszane i nie tam należy szukać.
- Lekcja: hipoteza była zbudowana na pojedynczym zdjęciu, bez próby mechanicznej, a przy sprzęcie stojącym już na miejscu próba kosztowała pół minuty. Kolejność powinna być odwrotna: **najpierw ruszyć, potem teoretyzować.**
Zrobione 18.08.2026 (piętnaście zdjęć własnych, w dwóch turach): odczyt numeru 71484 i jego potwierdzenie na chassis, identyfikacja rozbitej szyby czołowej, ustalenie wysuniętego klawisza (Gr), rozstrzygnięcie gniazda „V" (przełącznik napięcia na 220 V, mostek na miejscu), odczytanie dziennika serwisowego 1965–1970, zawężenie datowania do 1962–1965, ustalenie proweniencji hotelowej, stwierdzenie nienaruszonych plomb zestrojenia, odczyt lamp (Tesla ECH81, Tesla EBF89), ostre zdjęcie emblematu (napis nadal nieczytelny), korekta kosmetyki i wyceny.
Do uzupełnienia:
- wymiary obudowy — rozstrzygają odmianę drewniana / bakelitowa → pole
wariant. Zdjęcie boku z naklejkami pokazuje **płaską czarną płytę górną z fazowanymi krawędziami i wkrętami**, co przemawia raczej za lakierowanym drewnem niż formowanym bakelitem, ale rozstrzyga wyłącznie miarka; - ile odłamków szyby faktycznie brakuje (decyduje o ocenie kosmetycznej 2 czy 1) i czy szyba jest jednym elementem na całą szerokość;
- czy osadzenie klawisza „Gr" to zsunięta nasadka, czy kształt fabryczny (sprawa kosmetyczna — przełącznik działa);
- trzecia lampa — czy też Tesla i czy komplet jest jednorodny (trop: fabryka kontra wymiany serwisowe);
- czy bezpiecznik faktycznie leży w łączniku przełącznika napięcia (do sprawdzenia w schemacie);
- stan kondensatorów i transformatora wyjściowego po otwarciu;
- rok produkcji — datowniki elementów zawężą 1962–1965 do konkretu;
- ocena techniczna po bezpiecznym uruchomieniu;
- 🏨 dzieje Hotelu Gryf w Słupsku i przedsiębiorstwa „Przymorze" w wersji PRL — archiwum i biblioteka w Słupsku, Muzeum Pomorza Środkowego. To jedyna pozycja na tej liście, której nie rozstrzygnie się przy warsztacie;
- ❓ hipoteza wersji eksportowej (MADE IN POLAND + przełącznik napięcia) jest teraz słabsza: naklejki dowodzą użytkowania krajowego, a przełącznik napięcia mógł być standardem modelu. Sprawdzić, czy inne Violetty mają to samo gniazdo.
⚠️ Ten egzemplarz jest już projektem renowacyjnym — nie „gdy wejdzie". Rozbita szyba, odkształcona maskownica, mechanika klawisza i obowiązkowy recap to cztery osobne roboty. Założyć zakupy/2026-041-violetta-remont.md (dziennik prac, użyte części, koszty) przy pierwszej czynności, licząc w kosztach pozyskanie 104,99 zł.
Wycena rynkowa
| Ten egzemplarz | 40–90 zł |
|---|---|
| Model (dobry stan) | 50–250 zł |
| Dostępność | Częsty |
OBNIŻONA po dostawie 18.08.2026 (było 80–180 zł). Powód: ROZBITA LEWA CZĘŚĆ SZYBY CZOŁOWEJ — element nieprodukowany i praktycznie niemożliwy do naprawy, bo nadruk jest po spodniej stronie i klejenie zostawi pęknięcia na grafice. ⚠️ Wada BYŁA widoczna na zdjęciu oferty; wcześniejsza wycena 80–180 zł opierała się na moim błędnym odczytaniu tego zdjęcia („kompletny z zewnątrz”), nie na ukryciu wady przez sprzedającego. Wartość rynkowa spada do poziomu „grający, ale do dawcy szyby”; w górę ciągnie kompletność mechaniczna, sprawny przełącznik zakresów, wskaźnik dostrojenia i udokumentowana proweniencja hotelowa. Zrewidować po ostrożnym uruchomieniu.
Szacunek regułowy (kategoria × marka, 2026-08) — orientacyjny, do potwierdzenia rynkowego; nie oparty na indywidualnym badaniu ofert.